Już wkrótce

Simplepie detected an error. Please run the compatibility utility.
The following Simplepie error occurred:
A feed could not be found at http://www.google.com/calendar/feeds/admin%40salonkobiet.org/public/full?start-min=2018-01-17&orderby=starttime&sortorder=ascending&singleevents=true

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 35 gości i 5 użytkownik 
  • Traviktino
  • kkonald536407

Ostatnio odwiedzili nas...

Traviktino - 17.01-03:23
kkonald536407 - 17.01-02:59
TaraEllswo - 17.01-00:52
ShonaStrub - 16.01-22:56
VanessaPnc - 16.01-22:52
MickieHerr - 16.01-21:37
DorrisFran - 16.01-18:06
JasminHann - 16.01-14:54
AntoineNem - 16.01-09:04
LizaEffory - 16.01-07:02

Statystyka

Użytkowników : 88775
Pozycje : 32
Zasoby : 3
Odsłon : 244294

LOGOWANIE

Zarejestruj się, żeby otrzymywać nasz newsletter!



Dziękujemy za rejestrację!

RSS

Stres PDF Drukuj Email
Wpisany przez Krystyna Stańdo   
Czwartek, 18 Czerwiec 2009 20:16
Stres, stres, stres…

„Jestem w stresie”, „Czuję się zestresowana”, „Mam dużo stresów” - niejeden raz słyszałyśmy te słowa od kogoś, albo same je wypowiadałyśmy. Stres zazwyczaj nieprzyjemnie nam się kojarzy i wolałybyśmy go unikać. Właśnie dlatego uczyniłyśmy stres przedmiotem naszego spotkania w dniu 25 maja 2009. Żeby poznać i „oswoić” wroga, który niejednokrotnie odbiera nam radość życia i spokój wewnętrzny.


Nasz sposób przeżywania stresu i jego źródła

Czym jest stres? Naszym niepokojem, lękiem, złością, poczuciem bezradności? Bólem pleców i karku, przyspieszonym biciem serca, zbyt wysokim ciśnieniem krwi, napiętymi mięśniami twarzy? Myślami, że „jestem do niczego”, „nie radzę sobie”, „to dla mnie za trudne”, „dlaczego mnie to spotyka”?
No dobrze, w takim razie czym jest ten stan napięcia i nerwowej ekscytacji podszytej niepokojem, który pojawia się przed radosnymi wydarzeniami życiowym, np. przed ślubem, narodzinami dziecka albo przeprowadzką do nowego domu? Czy stres jest czymś, co przychodzi z zewnątrz? Przecież pojawia się, gdy zdarza się coś nowego, zaskakującego, ważnego dla nas. A może jednak tkwi w nas samych, bo przecież takie samo zdarzenie nie dla każdej osoby bywa stresujące? Wyobraź sobie, że na ulicy zatrzymuje Cię jakiś człowiek i zaczyna mówić w Twoim kierunku coś wulgarnego, obcesowego, albo zwyczajnie nieuprzejmego. Czy po powrocie do domu będziesz jeszcze o tym rozmyślać i zastanawiać się, dlaczego to zrobił, jak powinnaś była się w tej sytuacji zachować, lękać się czy aby jutro znowu Cię to nie spotka? Czy to niemiłe zdarzenie zatruje Ci całe popołudnie, czy też szybko przejdziesz nad nim do porządku dziennego i przestaniesz o nim myśleć?

Różnimy się od siebie pod względem tego, co nas stresuje, chociaż niewątpliwie są też takie zdarzenia i sytuacje, które u większości ludzi wywołują napięcie i nieprzyjemne odczucia. Skoro nie można stworzyć jednego wzorca stresujących sytuacji, każdy musi poznać swój „własny” stres. Objawia się on poprzez dolegliwości fizyczne, nieprzyjemne uczucia i dręczące myśli. To sygnały alarmowe, że coś nas niepokoi, coś nam zagraża, albo coś dzieje się nie po naszej myśli.

Czy stres ma w sobie coś pozytywnego?

Takie sygnały alarmowe bywają bardzo użyteczne, bo informują nas czasami o potrzebie zmiany – trybu życia, otoczenia, własnych zachowań lub sposobu myślenia. Na przykład o tym, że zaniedbujemy swoje potrzeby za bardzo koncentrując się na pracy. Albo o tym, że warto byłoby się przeprowadzić z centrum miasta w jakieś ładne i spokojne miejsce. W relacjach między ludźmi stres jest sygnałem, że szwankuje porozumienie, że może warto byłoby porozmawiać o tym, co nas nurtuje albo boli. A może stres jest informacją, że nasza potrzeba kontaktu z innymi nie jest zaspokojona? Uświadomienie sobie źródła przeżywanego stresu sprzyja poprawie poczucia jakości życia.
Stres rozumiany jako pewne napięcie i stan mobilizacji motywuje nas do działania. Dopiero wtedy, kiedy przekracza pewien poziom, zaczyna być zagrożeniem dla naszego fizycznego i dobrostanu psychicznego. U każdego człowieka ta granica przebiega w innym punkcie. Są wśród nas osoby, które najlepiej funkcjonują czując presję zbliżającego się terminu albo presję wynikającą z powagi zadania. Są też takie, które odczuwają w takiej sytuacji paraliżujące napięcie i nie są w stanie efektywnie działać. Nie wszyscy lubią mieszkać na wsi, niektóre z nas czują się lepiej, gdy cały czas w ich otoczeniu „coś się dzieje”. Przeżywanie stresu wiąże się ze stanem zaspokojenia naszych potrzeb.

Style radzenia sobie ze stresem

Ludzie stosują różne metody radzenia sobie z takim napięciem, które już ich nie motywuje, lecz zakłóca jasność myśli, wywołuje nieprzyjemne uczucia i powoduje różne dolegliwości fizyczne.
Ogólnie można te metody określić jako style radzenia sobie ze stresem i wyróżnia się: styl emocjonalny, styl nastawiony na rozwiązanie problemu oraz styl nastawiony na unikanie.
Styl emocjonalny polega na tym, że człowiek w sytuacji stresującej koncentruje się przede wszystkim na przeżywanych uczuciach (np. złości, smutku, poczuciu winy) i próbuje zmniejszyć ich intensywność, poprawić sobie w jakiś sposób nastrój. Nie ma w tym nic złego, bo silne uczucia potrafią nas paraliżować, zakłócać jasność myślenia, zniekształcać sposób postrzegania siebie, w tym naszego wpływu na uporanie się z określonym problemem.
Styl nastawiony na rozwiązanie problemu to „branie się ze stresem za bary” - poprzez poszukiwanie konkretnego wyjścia z danej sytuacji. Natomiast styl nastawiony na unikanie to takie zachowania, które pozwalają nie myśleć o problemie, zgodnie z zasadą, że „jak się o czymś nie myśli, to tego nie ma”. Osoby, które wybierają ten styl radzenia sobie ze stresem zajmują się wszystkim, co pozwala im zapomnieć o trudnej sytuacji, np. dużo śpią, objadają się, myślą o przyjemnych sprawach, spędzają czas w towarzystwie, itd. Bywają takie zdarzenia, że unikanie myślenia o nich bywa jedynym sposobem odzyskania pewnej równowagi. Pod warunkiem jednak, że nie trwa to zbyt długo, bo wtedy przekształca się w ucieczkę od problemu i… od siebie.
Pomyśl przez chwilę, który z tych stylów radzenia sobie ze stresem jest Ci najbliższy. Jak zazwyczaj reagujesz na swój stres? Czy możesz dostrzec jakieś zachowania, które w trudnych dla siebie sytuacjach powtarzasz?

Strategie radzenia sobie ze stresem

Badacze zajmujący się stresem nie są usatysfakcjonowani powyższym podziałem na trzy style radzenia sobie. Okazuje się bowiem, że ci sami ludzie w różnych sytuacjach wywołujących stres czasami koncentrują się na ograniczaniu nieprzyjemnych uczuć, czasami intensywnie poszukują wyjścia z sytuacji, a czasami świadomie robią wszystko, aby nie myśleć o tym, co się stało. To chyba nie jest tak, że jesteśmy zrośnięci z jednym stylem radzenia sobie i zawsze po niego sięgamy. W każdym razie nie byłoby to dla nas zdrowe, bo nie ma uniwersalnych rozwiązań i w zależności od konkretnej sytuacji różne sposoby radzenia sobie ze stresem okazują się skuteczne. Przyjrzyjmy się teraz szczegółowym sposobom reagowania na trudne, stresujące sytuacje:

1. „Odkładam na bok inne sprawy” – Koncentracja na problemie.
2. „Sporządzam plan działania” – Planowanie.
3. „Robię krok po kroku co jest do zrobienia” – Aktywne radzenie sobie.
4. „Rozmawiam z kimś, aby dowiedzieć się czegoś więcej o tej sytuacji” - Poszukiwanie wsparcia, aby rozwiązać problem.
5. „Mówię komuś, jak się czuję” – Poszukiwanie wsparcia, aby poradzić sobie z uczuciami.
6. „To doświadczenie wiele mnie nauczyło” – Pozytywne przewartościowanie.
7. „Uczę się z tym żyć” – Akceptacja.
8. „Daję upust uczuciom” – Koncentracja na uczuciach i ich rozładowaniu
9. „Udaję, że to nie zdarzyło się naprawdę” – Zaprzeczanie.
10. „Rezygnuję” – Rezygnacja.
11. „Marzę na jawie o innych rzeczach” – Unikanie.
12. „Pokładam ufność w Bogu” – Zwrócenie się w kierunku religii.

Kiedyś uważano, że jedyną słuszną metodą radzenia sobie ze stresem jest branie się z nim za bary (pierwsze 3 pozycje z powyższej listy), ale teraz wiadomo, że w zależności od sytuacji i od osoby różne metody mogą być skuteczne. Czasami warto dać sobie najpierw czas na to, żeby rozładować złość, gniew, żal, np. poprzez wysiłek fizyczny (pracę w ogrodzie, spacer, itd.), albo porozmawianie z kimś o swoich uczuciach. Nasz stres miewa różne źródła i są wśród nich takie, których nie potrafimy zmienić, jak np. śmierć osoby bliskiej, ciężka choroba. Skuteczne może się wtedy okazać przewartościowanie lub akceptacja.
Nawet zaprzeczanie i unikanie bywają przydatne, ale tylko przez krótki czas (od kilku godzin – do kilku dni). Jeżeli trwają zbyt długo to nie zbliżają nas do uporania się z problemem, wywołują wewnętrzne napięcie, nierzadko prowadzą do depresji.
Poszukiwanie wsparcia to bardzo efektywny sposób radzenia sobie ze stresem przez kobiety. W sumie ważniejsze od tego, którą strategię stosujemy jest to, czy zawsze stosujemy tą samą, czy też sięgamy po różne. Im większy jest nasz repertuar strategii tym lepiej dla naszego zdrowia.

Propozycje na następne spotkanie

Temat stresu wywołał w naszej grupie sporo dyskusji. Nie został wyczerpany, zatem na następne spotkanie proponuję następujące zagadnienia:
1.„Marnowanie niepokoju” – czasami niepotrzebnie stresujemy się sytuacjami, które nie są dla nas w żaden sposób zagrażające. Często wynika to z naszych wcześniejszych doświadczeń i polega na powtarzaniu wyuczonego zachowania, którym w tym wypadku jest reagowanie napięciem. Nie dostrzegamy, albo zapominamy, że sytuacja się zmieniła, że mała dziewczynka zamieniła się w dorosłą kobietę i nie jest już bezradna ani bezbronna.
2.Spróbujemy określić własne zasoby, stworzyć ich listę. Ponadto sprawdzimy, które konkretnie sytuacje w naszym życiu wywołują nieuzasadniony stres.
3.Niektóre źródła stresu można wyeliminować poprzez zwyczajne udzielenie informacji komuś, kto nas irytuje. Jeżeli tolerujemy pewne zachowania innych ludzi, bo nie mamy odwagi im powiedzieć o tym, jakie uczucia w nas wywołują, wówczas nasza irytacja, złość lub gniew zaczynają narastać z siłą odpowiednią do czasu i wysiłku wkładanego w ich tłumienie. Poznamy i przećwiczymy cztery kroki umożliwiające radzenie sobie z własną złością i gniewem. Co robić jeżeli ktoś pali w Twojej obecności, a Ty nie znosisz dymu tytoniowego? Jak powiedzieć komuś, żeby przestał Cię całować w rękę, bo to dla Ciebie wcale nie jest takie przyjemne jak mu się wydaje? To przykłady sytuacji, na których możemy pracować, chociaż liczę na propozycje takich sytuacji od samych uczestniczek.

 Krystyna Stańdo
Zmieniony ( Czwartek, 18 Czerwiec 2009 20:43 )
 

Z ostatniej chwili

Spotkanie UTW na Wyścigach 2 października na Torach Wyścigów Konnych na Służewcu dla słuchaczy Uniwersytetów Trzeciego Wieku z Warszawy i okolic organizowana jest impreza plenerowo-integracyjna.
Współorganizatorami imprezy jest Pan Poseł Michał Szczerba, Totalizator Sportowy Sp. z o.o. oraz Dyrekcja Torów Wyścigów Konnych. W programie min:
1.Zwiedzanie obiektów Torów Wyścigów Konnych
2.Specjalna gonitwa o Puchar Uniwersytetu Trzeciego Wieku
3.Konkurs na najbardziej fantazyjny kapelusz
4.Piknik z cateringiem
Udział w imprezie jest bezpłatny.
Zbiórka: sobota 2.10.2010 r. o godz. 10.00 przed kasami głównymi.- Szczegóły...

fILM 30 września Stowarzyszenie Nasze Łomianki zaprasza do Galerii 41 na godz. 19.30. na projekcję nowego filmu Bohdana Kezika pt."Żądza pieniądza".- Szczegóły...

Download NFSP!

wycieczki Zapraszamy na ciekawe, niedrogie, jednodniowe wycieczki
19 września - Skierniewickie Święto Kwiatów - cena 48 zł.

(kliknij w szczegóły) - Szczegóły...

Wyszukiwarka

Powiedz nam coś o sobie...

Ile masz lat?